Steiner: Musiałem oczyścić atmosferę między kierowcami po wyścigu

Magnussen i Grosjean stoczyli dwa ostre pojedynki pod koniec GP Hiszpanii.
13.05.1907:59
Mateusz Szymkiewicz
1595wyświetlenia
Embed from Getty Images

Günther Steiner przyznał, że od razu po wyścigu o Grand Prix Hiszpanii zdecydował się oczyścić atmosferę między kierowcami Haasa.

Pod koniec zmagań w Barcelonie, kiedy zakończono okres neutralizacji, Kevin Magnussen przypuścił udany atak na Romaina Grosjeana w pierwszym zakręcie, awansując na siódme miejsce. Duńczyk wypchnął jednak partnera na pobocze, przez co ten musiał korzystać ze specjalnej drogi powrotnej.

Identyczna sytuacja miała miejsce kilka okrążeń później, gdy tym razem to Grosjean przypuścił atak. Wtedy Francuz również znalazł się poza torem, co rozpoczęło dla niego serię przegranych pojedynków z Sainzem oraz Kwiatem. Ostatecznie 33-latek finiszował na dziesiątej pozycji.

Rozmawiałem z kierowcami od razu po wyścigu, chciałem oczyścić atmosferę - powiedział Gunther Steiner, szef Haasa, który w komunikacie radiowym prosił Grosjeana o zachowanie spokoju po wyścigu. Udało nam się i jest już OK. Powiedziałem im «Nie będę siedział do północy i oglądał nagrania, by wskazać winnego». Musimy wyciągnąć wnioski i pójść dalej. Mieliśmy dużo szczęścia, nawet jeżeli straciliśmy kilka punktów. Mimo to oba bolidy znalazły się w dziesiątce, co jest dobre. Nasi kierowcy mają dobre relacje, mieli już wcześniej i nie chcemy, by któryś z nich powiedział coś co urazi drugiego.

Włoch dodał, że rozmowa z zawodnikami trwała kwadrans i nie może zapewnić, iż sytuacja z Barcelony nie powtórzy się już w przyszłości. Moim zdaniem wyglądało to gorzej niż było naprawdę. Zaakceptowali moje zdanie. Rozmawialiśmy oko w oko, doszliśmy do porozumienia i na tym koniec. Atmosfera została oczyszczona, wszystko jest w porządku i idziemy dalej tak jak wcześniej.

Właściciel zespołu - Gene Haas, podkreśla, że jego ekipa i tak miała dużo szczęścia opuszczając Hiszpanię z dwoma bolidami w pierwszej dziesiątce. Moglibyśmy mieć zły dzień, gdyby dwaj nasi kierowcy zderzyli się ze sobą. Ścigali się i robili wszystko co w ich mocy. Czasem jednak należy odpuścić i zastanowić się kto jest twoim rywalem. Mieliśmy dużo szczęścia finiszując z tym co mamy - dodał Amerykanin.