Todt bagatelizuje kontrowersje związane z karą nałożoną na Vettela

Prezes FIA broni sędziów przed krytyką i uważa, że rozmowy o karach to element sportu.
17.06.1910:55
Nataniel Piórkowski
981wyświetlenia


Jean Todt zbagatelizował kontrowersje związane z nałożeniem na Sebastiana Vettela kary czasowej, przez którą ten stracił szansę na zwycięstwo w GP Kanady.

Wielu ekspertów i fanów uważa, że Niemiec nie zasłużył na doliczenie 5 sekund do rezultatu wyścigu za - jak orzekli sędziowie - niebezpieczny powrót z pobocza na tor przed koła bolidu Lewisa Hamiltona.

Podczas gdy Ferrari rozważa złożenie wniosku o powtórne zbadanie sprawy w mediach toczy się debata na temat złożoności i celowości niektórych regulacji.

Prezes FIA zaznaczył jednak w rozmowie z Bildem: Nigdy nie uciekniemy od rozmów na temat kar. Formuła 1 nie jest wyjątkiem. Podobnie dzieje się także w innych sportach.

Chociaż niektóre osoby ostro krytykowały sędziów GP Kanady, Todt zapewniał: Mamy najlepszych sędziów na świecie. Wykonują wspaniałą pracę.

Francuz nie zgadza się także na liberalizację przepisów. To kierowca jest pierwszą osobą, która musi zadbać o przestrzeganie wszystkich zasad. Jeśli zaczynamy je rozluźniać, to czasem może być to niebezpieczne. Widzimy to po części na przykładzie Formuły E, gdzie kierowcy mają dużo większą wolność niż w F1.

Todt odmówił podzielenia się osobistą opinią na temat incydentu z Montrealu: To nie jest moja praca.

Były szef Scuderii Ferrari wyraził także zadowolenie z opóźnienia do października decyzji o zatwierdzeniu ostatecznej wersji przepisów na sezon 2021. Lepiej pracować wspólnie jeszcze przed trzy lub cztery miesiące i osiągnąć dobry rezultat, niż kończyć cały proces nieco przedwcześnie. Rozmawiamy też o kolejnych pięciu latach, do sezonu 2026. Wierzę, że wszystko zakończy się pomyślnie.