Seidl: Nie planujemy już aktywności z Alonso w bolidzie F1

Z kolei Zak Brown dodał, że po odejściu Hiszpana czuć mniejszą presję i lepszą atmosferę.
23.06.1911:24
Mateusz Szymkiewicz
1726wyświetlenia
Embed from Getty Images

Andreas Seidl zdradził, że McLaren nie planuje już korzystać z usług Fernando Alonso w bolidzie Formuły 1.

Hiszpan ostatnie cztery lata spędził jako kierowca stajni z Woking, która była w głębokim kryzysie sportowym. W tym roku kierowca z Oviedo zdecydował się skupić na pojedynczych startach jak wyścig Daytona, Indianapolis 500 czy pozostałe rundy sezonu 2018/19 w WEC z Toyotą.

Mimo odejścia z Formuły 1, Alonso pozostał związany z McLarenem jako jego ambasador. 37-latek w kwietniu wziął udział w testach w Bahrajnie za kierownicą bolidu MCL34. Mimo to jak ujawnił nowy dyrektor zarządzający brytyjskiej ekipy - Andreas Seidl, kolejne jazdy z Alonso nie są już przewidziane.

Fernando nie może pojawić się na wszystkich wyścigach, by mógł pełnić obowiązki rezerwowego kierowcy - powiedział Seidl, odnosząc się do niedawnego zatrudnienia Siergieja Sirotkina w roli trzeciego zawodnika. Pracujemy bardzo blisko z Renault, więc Siergiej będzie z nami podczas pozostałych wyścigów. Osiągnięcie porozumienia z nim było dla nas bardzo łatwe.

Aktualnie nie mamy żadnych planów, by ponownie umieścić Fernando w bolidzie. Jesteśmy bardzo usatysfakcjonowani z Lando Norrisa oraz Carlosa Sainza, którzy wykonują świetną pracę. Oni są naszą przyszłością i na tym się koncentrujemy. Fernando wciąż jest częścią McLarena jako jego ambasador. Rozmawiamy na temat różnych możliwości, lecz dotyczą one innych wyścigów.

Słowa Seidla potwierdza szef McLaren Racing - Zak Brown. Amerykanin w rozmowie z La Gazzetta dello Sport stwierdził, że po odejściu Alonso zespół znajduje się pod mniejszą presją, a panująca w nim atmosfera jest pozytywna.