Abiteboul: Jeden pozytywny wynik testu może wykluczyć cały zespół

Szef Renault ujawnił, że pracownicy zostali podzieleni na grupy, by ograniczyć ilość zakażeń.
28.06.2023:22
Maciej Wróbel
483wyświetlenia
Embed from Getty Images

Zdaniem szefa Renault - Cyrila Abiteboula, nawet jeden pozytywny wynik testu na koronawirusa może być w stanie wykluczyć cały zespół z udziału w wyścigu.

Sezon 2020 ma ruszyć już w najbliższy weekend od Grand Prix Austrii na torze Red Bull Ring. Pierwotnie tegoroczna kampania miała wystartować 15 marca w tradycyjnie otwierającym sezon Grand Prix Australii w Melbourne. Wyścig ten został jednak odwołany po tym, jak u jednego z mechaników zespołu McLaren uzyskano pozytywny wynik testu na koronawirusa.

Władze F1 wdrożyły szereg nowych procedur i zaleceń mających na celu utworzenie specjalnej „biosfery”, która ma chronić osoby obecne na torze przed ewentualnym zakażeniem. Członkowie zespołów mają być między innymi regularnie poddawani testom, a ilość osób obecnych na torze będzie znacznie ograniczona.

Same zespoły również wprowadziły zmiany w dotychczasowym trybie pracy. W miarę możliwości mechanicy z jednej połowy garażu są oddzielani od tych wykonujących pracę przy drugim samochodzie. W ostatnich dniach część ekip wykorzystała również prywatne dni testowe oraz filmowe na przystosowanie się do nowych procedur przed rozpoczęciem sezonu.

Szef Renault, Cyril Abiteboul, uważa, że pomiędzy zespołami, a FIA nadal toczy się płynny dialog w kwestii wprowadzanych zmian w organizacji pracy. Francuz przyznaje jednocześnie, że jest świadom tego, że niezależnymi podgrupami w zespole należy zarządzać bardzo ostrożnie, by uniknąć zakażenia, które mogłoby narazić cały zespół.

Uważam, że jest to balans pomiędzy ryzykiem, a praktycznością w tej sytuacji - stwierdził Abiteboul podczas konferencji z przedstawicielami różnych mediów, w tym Autosportu. Myślę, że największym wyzwaniem będzie wdrożenie wszystkich tych procedur w życie. Utworzyliśmy wewnątrz zespołu grupy i podgrupy. Jeśli więc w którejś z podgrup pojawi się pozytywny wynik testu, obecność wirusa będzie ograniczona tylko do tej jednej podgrupy.

Ciągle rozmawiamy, ponieważ wciąż istnieje ryzyko. Ryzyko, że pozytywny wynik testu u jednej osoby może wykluczyć z udziału w wyścigu cały zespół. Przynajmniej na czas testów, które mogą potrwać nawet całą dobę. Jeśli zatem pojawiłby się u kogoś pozytywny wynik testu w sobotę rano, nie moglibyśmy przystąpić do kwalifikacji i w konsekwencji również do wyścigu. Myślę, że musimy jeszcze przedyskutować kwestie zrównoważenia ryzyka i zdrowego rozsądku, a także sposób uczestnictwa w tym sporcie, nawet pomimo tego, że całkowicie rozumiem istotę pracy, jaką w tym zakresie wykonaliśmy jako zespół razem z FIA - dodał 42-latek.

Renault ma za sobą dwudniowe testy na torze Red Bull Ring, podczas których miało okazję przećwiczyć nowe procedury na torze. W zajęciach wzięli udział obaj zawodnicy stajni z Enstone - Daniel Ricciardo i Esteban Ocon. Australijczyk stwierdził, że wdrożenie dodatkowych środków ostrożności wydaje się być obecnie szczególnie konieczne.

Po moim powrocie na tor, do tego środowiska, by przygotować się przed wyścigiem, który ma odbyć się w przyszłym tygodniu uważam, że nie ma potrzeby, by te przygotowania przerywać. Jako kierowcy mamy swoją własną przestrzeń, w której się przygotowujemy i rozgrzewamy przed wyścigiem. Bardziej chodzi tu o kwestię higieny.

O swoich przygotowaniach opowiedział również wracający po roku przerwy Esteban Ocon. Musimy być ostrożni. Czekaliśmy bardzo długo na możliwość powrotu na tor, więc niebezpieczne jest czymkolwiek ryzykować i szkoda byłoby to robić. Cieszę się, że wprowadzone zostały odpowiednie zasady i myślę, że zapewnią nam wszystkim bezpieczeństwo.

Przyjazd na wyścig po tak długim okresie bez startów i pozytywny wynik testu byłby czymś szalonym. Jestem bardzo ostrożny. Nie chcę ryzykować swoim zdrowiem, czy narażać na szwank pracę zespołu. Niestety zawsze jest jakieś ryzyko, ale jeśli jesteś ostrożny, można je zminimalizować - dodał Francuz.