Norris ograniczył aktywność w drugim treningu z powodu bólu pleców

Brytyjczyk przyznał się także do błędu, który kosztował go karę przesunięcia na starcie.
11.07.2008:36
Maciej Wróbel
391wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lando Norris przyznał, że zdecydował się ograniczyć swoją aktywność na torze w drugim treningu, by zminimalizować ból pleców, którego nabawił się wcześniej tego dnia.

Norris, który w ostatnią niedzielę świętował zdobycie pierwszego w karierze podium, zgłaszał swoim inżynierom ból pleców podczas pierwszego piątkowego treningu przed Grand Prix Styrii. Pomimo tego, że 20-latek poczuł się lepiej pomiędzy sesjami, zespół McLarena podjął decyzję o ograniczeniu aktywności swojego kierowcy podczas drugiego treningu w celu uniknięcia ewentualnych urazów.

Brytyjczyk podczas drugiego treningu przejechał 31 okrążeń i uzyskał ósmy czas, trzy pozycje za zespołowym partnerem, Carlosem Sainzem, który zaliczył 45 kółek. Norris w rozmowie ze Sky Sports F1 po zakończeniu treningu, ujawnił, że był nieco w odwrocie poprzez ograniczenie jazd, by mieć pewność, że będzie w optymalnej dyspozycji w sobotę i niedzielę.

Teraz czuję się dobrze, także gdy normalnie się przechadzam, ale kiedy jestem na torze, coś sprawia mi mnóstwo bólu, szczególnie w szybkich zakrętach i podczas hamowania. Rozmawiałem ze swoimi lekarzami, by ustalić o co chodzi, ale okazuje się, że nie jest to takie oczywiste - powiedział kierowca McLarena. Zażyłem trochę środków przeciwbólowych i tak dalej, ale to mnie dziś bardzo spowalniało, co jest frustrujące. Nie czułem się zbyt pewnie w samochodzie, przynajmniej pod kątem tempa. Mam jednak nadzieję, że uda się temu zaradzić i że będę gotowy na kolejną sesję.

Pierwsza sesja treningowa dała się we znaki Norrisowi także ze względu na karę przesunięcia na starcie o trzy pozycje. Brytyjczyk otrzymał ją za wyprzedzenie Pierre'a Gasly'ego pod żółtymi flagami wywieszonymi z powodu zatrzymania się na torze Nicholasa Latifiego. Najmłodszy kierowca w stawce przyznał się do popełnienia błędu w tej sytuacji.

Mówiąc szczerze, to był mój błąd. Byłem na kółku pomiarowym, a oni dwaj byli albo na zjazdowym, albo wyjazdowym. Widząc żółtą flagę oczywiście zwolniłem, ale jednocześnie kontynuowałem jazdę i ominąłem obu chłopaków. To mój błąd. Trochę głupio z mojej strony - zakończył 20-latek.