Russell: Gdyby nie Raikkonen, moglibyśmy powalczyć o punkty

Brytyjczyk jest sfrustrowany kolejną straconą szansą na finisz w TOP10.
11.10.2018:58
Nataniel Piórkowski
1911wyświetlenia


George Russell uważa, że gdyby nie kolizja z Kimim Raikkonenem, byłby w stanie zdobyć punkty w wyścigu o Grand Prix Eifelu.

Kierowca Williamsa musiał wycofać się z wyścigu po tym, jak w jego bolid uderzył Kimi Raikkonen. Do incydentu doszło na początku trzynastego okrążenia, gdy Russell walczył o pozycję z Sebastianem Vettelem.

Oczywiście było to bardzo frustrujące. Wyprzedziłem Sebastiana w szykanie, ale to on zaliczył lepsze wyjście z zakrętu. Wydaje mi się, że nie pokazano tego w transmisji telewizyjnej. Mógł skorzystać z DRS i to zrobił. Kimi był z tyłu. Jechałem po zewnętrznej i zostawiłem mnóstwo miejsca. Wygląda na to, że Kimi zblokował koła jadąc za Sebastianem i stracił panowanie nad tylną osią.

Czasem tak układa się ściganie. Wszyscy ostro naciskamy, czasem nie jest łatwo. To jednak bardzo frustrujące, ponieważ bolid dobrze się dzisiaj spisywał. Myślałem nawet, że mamy szansę zdobyć jakieś punkty. Niestety w jednej chwili wszystko obróciło się przeciw nam.

Jestem realistą i wiem, że chociaż miło byłoby zdobyć punkt, dwa lub trzy, to koniec końców nasz bolid nie jest wystarczająco szybki. Musimy ciężko pracować nad poprawą potencjału konstrukcji, ponieważ nie możemy liczyć wyłącznie na szczęście. Chcemy zdobywać punkty dzięki naszej dyspozycji na torze.

Haas czy Alfa nie są od nas szybsi. Wcale nie uważam, aby zrobili coś lepiej od nas. Im udało się wykorzystać pewne okoliczności a nam niestety nie.

Kilkukrotnie jechaliśmy bardzo dobre wyścigi i kończyliśmy je na dość wysokich miejscach, ale wtedy nie dochodziło do awarii w pięciu bolidach ze środka stawki, co tworzy różnicę pomiędzy zdobyciem punktów a opuszczeniem toru z niczym.