Hamilton wyklucza, iż mógł zablokować umowę Mercedesa z Russellem

"Wygrywanie z kimś, kto ma podcięte skrzydła nie jest tym, co mogłoby mnie interesować".
10.09.2113:23
Nataniel Piórkowski
783wyświetlenia


Lewis Hamilton stanowczo odrzuca sugestie o tym, jakoby wykorzystując swą pozycję mógł zablokować przejście George'a Russella do Mercedesa.

Dzień po tym, jak Alfa Romeo ogłosiła podpisanie umowy z Valtterim Bottasem, Mercedes przedstawił Russella jako nowego zespołowego kolegę Hamiltona od sezonu 2022.

Brytyjczyk wielokrotnie podkreślał pełną lojalność wobec Bottasa, z którym współpracuje już piąty sezon. Zapytany przez dziennikarzy o to, czy mógł zawetować decyzję zarządu ekipy z Brackley o zatrudnieniu Russella, odparł: Nie wiem, to naprawdę nie w moim stylu.

Kiedy dołączyłem do tego zespołu w 2013 roku, pamiętam, iż powiedziałem Rossowi Brawnowi, że chcę po prostu równych szans. Myślę, że to najbardziej satysfakcjonujący model, ponieważ jeśli wykonasz swą pracę i odniesiesz sukces, to wiesz, że zrobiłeś co należało w walce z tym najlepszym.

Wygrywanie z kimś, kto ma podcięte skrzydła nie jest tym, co mogłoby mnie interesować - zaznaczył siedmiokrotny mistrz świata.

Russell otrzymał promocję do Mercedesa po imponujących występach w barwach Williamsa. Na decyzję Mercedesa wpłynęły także bardzo pozytywne opinie członków ekipy, którzy współpracowali z kierowcą z King's Lynn podczas testów oraz ubiegłorocznego GP Sakhiru.

Hamilton przekonuje, że nie zamierza stawiać żadnych oczekiwań względem 23-latka.

Wspomniałem już, że jest niesamowicie utalentowany i bardzo szybki. Nie mogę zdecydowanie powiedzieć, że będzie szybszy lub wolniejszy od Valtteriego. Jestem pewien, że będzie bardzo szybki. Nie mogę się już doczekać, aby śledzić jego rozwój a także ujrzeć jego szybkość oraz to, co wniesie do naszego teamu.