Ocon: Dwukrotnie uderzyłem w ścianę w Q3

Francuz przyznaje, że wycisnął maksimum z samochodu.
18.03.2321:24
Łukasz Godula
600wyświetlenia
Embed from Getty Images

Esteban Ocon ujawnił, że dwukrotnie uderzył w ścianę podczas bardzo stresującego okrążenia w Q3, podczas którego zaliczył jego zdaniem zbyt wiele bliskich spotkań z bandami. Ocon wywalczył szóstą lokatę w kwalifikacjach, tracąc do zdobywcy pole position zaledwie 0,813 sekundy.

W tym czasie jego partner zespołowy, Pierre Gasly pojechał wolniej o kolejne 0,3 sekundy i wylądował na dziewiątym miejscu. Pomimo modyfikacji toru przed tym sezonie, włączając w to przesunięcie murów, by poprawić widoczność w niektórych zakrętach, Ocon przyznał, że dwukrotnie dotknął barier podczas kluczowego okrążenia w Q3.

Ocon przyznał również, że uszkodził samochód tymi uderzeniami i dodał: Ciągle łapię mój oddech ponieważ to były bardzo stresujące kwalifikacje. Margines błędu jest tu tak mały, a do tego podejmuje się tak duże ryzyko, że jest to dość imponujące.

Dwukrotnie uderzyłem w ścianę na moim najszybszym kółku. W pierwszym i ostatnim zakręcie. Myślałem, że już po wszystkim, że coś uszkodziłem. Dalej cisnąłem mając nadzieję, że będzie wszystko dobrze. Ciągle się poprawiałem, ale to było prawdopodobnie maksimum. Byłem zadowolony z okrążenia oraz tego, jak poprawiliśmy samochód po trzecim treningu, ponieważ nie czułem się w nim najlepiej. Mam nadzieję, że stoczymy jutro zaciętą walkę.

Ocon dodał, że musiał zmniejszyć zaufanie do samochodu po niestabilności, jakiej doznał w treningu. Samochód zaliczył wtedy spory uślizg pod koniec okrążenia. Francuz bał się powtórki wypadku Micka Schumachera w zeszłym roku, co wykluczyło go z udziału w wyścigu.

Były zakręty, w których samochód był bardziej zdradliwy niż w innych - powiedział Ocon. Nie czułem się pewnie. Musiał zmniejszyć zaufanie i pojechać tak szybko jak się dało. Samochód mocno się ślizgał. Właściwie od początku weekendu tak się dzieje.

Jestem zadowolony, że kwalifikacje są już za nami. Samochód ślizga się przy wysokich prędkościach. Za dużo razy w ten weekend byłem bliski ściany. W trzecim treningu zaliczyłem spory uślizg. To było coś w stylu Micka w zeszłym roku. W kwalifikacjach jedzie się tak szybko jak się da, ale tym razem cisnęliśmy aż za mocno.