Wolff: Mercedes chce, by koszty w F1 stały się dla niego neutralne

Austriak uważa, że uda się to osiągnąć w ciągu dwóch lat dzięki limitom budżetowym.
11.02.2011:08
Mateusz Szymkiewicz
785wyświetlenia
Embed from Getty Images

Toto Wolff ujawnił, że Mercedes oczekuje, iż koszty związane z zespołem Formuły 1 staną się neutralne w ciągu kolejnych dwóch lat.

W ostatnich tygodniach coraz częściej spekuluje się na temat przyszłości niemieckiego producenta w Formule 1. Wszystko jednak wskazuje na to, że koncern ze Stuttgartu utrzyma po sezonie 2020 swoją fabryczną ekipę, podpisując wieloletnie porozumienia z nowymi sponsorami. Z kolei szef stajni z Brackley - Toto Wolff, nazwał dziennikarzy donoszących o wycofaniu się Mercedesa szaleńcami.

Kontrakt z Ineos jest kamieniem węgielnym dla naszych przyszłych planów związanych z uczestnictwem w Formule 1 - powiedział Austriak. Pracujemy długoterminowo. Podoba nam się platforma, jaką zapewnia Formuła 1, ale w tym samym czasie negocjujemy z właścicielem praw komercyjnych i oczekujemy od niego rozwiązania pewnych istotnych problemów. Tak jak już jednak mówiłem, kontrakt z Ineos świadczy o naszym marzeniu, by kontynuować udany program w Formule 1.

Każdy z nas chce rozwiązać wszelkie trudności przed 2021 rokiem. Dostrzegamy podstawę do udanej przyszłości. Wciąż rozmawiamy z Lewisem, lecz nie chciałbym niczego komentować dopóki nie będziemy mieli tego na papierze. Za każdym razem zaskakuje mnie, kiedy jeden z tych szaleńców napisze coś na stronie internetowej i ta bezsensowna historia jest rozprzestrzeniania dalej, nawet jeżeli dzień później dementuje to prezes Daimlera.

Wolff zapytany o oczekiwania Mercedesa na przyszłość, ujawnił, że oczekuje on od zespołu finansowej samowystarczalności. Zdaniem 48-latka, będzie to możliwe dzięki limitom budżetowym debiutującym w sezonie 2021. Dokładnie w to celujemy. Koszty Mercedesa już maleją z każdym rokiem. W tym samym czasie generujemy miliardy dzięki wartości marketingowej, co oznacza, że Formuła 1 oferuje nam najlepszy zwrot przy poczynionej inwestycji. To dlatego dalsze zaangażowanie w F1 ma dla nas sens.