Russell: Dobry występ nie przybliży mnie do umowy z Mercedesem

Brytyjczyk dowiedział się o zakażeniu Hamiltona w nocy z poniedziałku na wtorek.
03.12.2018:02
Mateusz Szymkiewicz
1964wyświetlenia
Embed from Getty Images

George Russell ma wątpliwości, czy dobry występ w Grand Prix Sakhir przybliży go do posady w Mercedesie.

Brytyjczyk zastąpi w ten weekend Lewisa Hamiltona, który uzyskał pozytywny wynik testu na obecność koroanwirusa. 22-latek tym samym przesiądzie się z bolidu Williamsa, który poprowadzi rezerwowy kierowca ekipy z Grove - Jack Aitken.

To wszystko wydarzyło się tak szybko - powiedział George Russell na konferencji prasowej przed Grand Prix Sakhir. To było intensywne 48 godzin. Otrzymałem telefon od Toto o drugiej nad ranem we wtorek. Byłem w tym momencie w łazience i wydawało mi się to nieco niezręczne. Po odebraniu usłyszałem «George, jesteś w toalecie?», na co odpowiedziałem «Tak, przepraszam».

Toto powiedział mi, że «Niestety, ale Lewis jest zakażony koronawirusem, czuje się dobrze, ale najważniejsze jest to, że chcemy, abyś poprowadził». Odparłem «Ok, w porządku». To była dosyć bezsenna noc. W trakcie dnia wydarzyła się cała reszta. We wtorek miałem 64 połączenia z różnymi osobami. Ostatecznie jestem zadowolony, że udało się. Byłem bardzo niespokojny, czy uda się porozumieć z Williamsem. Muszę podziękować im za tę szansę.

Brytyjczyk dodał, że dwa lata spędzone w Mercedesie jako kierowca testowy ułatwiły mu aklimatyzację w zespole. Powrót do Mercedesa wydaje się być dla mnie dziwny. Oczywiście, spędziłem tu już dwa lata jako zawodnik testowy oraz rozwojowy. Znam wszystkie osoby, co ułatwia mi powrót. Teraz jestem bombardowany informacjami, co ma jak najlepiej przygotować mnie do weekendu.

Valtteri naciska na Lewisa od lat. Wiem, że czeka mnie trudne zadanie. Od dwóch lat startuję w Williamsie, więc korzystam z tego samego samochodu, współpracuję z tymi samymi inżynierami oraz mechanikami, a teraz nagle czeka mnie tak wiele nowych rzeczy do nauczenia. Nie mam żadnych oczekiwań, ani celów. Po prostu chcę zbudować tempo w piątek, a także wykonać jak najlepszą pracę.

Russell uważa, że potencjalnie mocny występ na zewnętrznej pętli toru Sakhir nie ułatwi mu zdobycia posady w Mercedesie na stałe. Jeden wyścig nie zdefiniuje możliwości kierowcy, albo nie zmieni procesu wyboru, który zajmuje około dwanaście miesięcy. Jeśli chodzi o mnie, to nawet nie chodzi mi to po głowie. Chcę cieszyć się tym i wyciągnąć jak najwięcej nauki. Wracając do Williamsa będę miał pracę do wykonania i zamierzam naciskać na zespół, by wykorzystać naukę zdobytą od Valtteriego czy zespołu.

W kontekście przyszłości będę oceniany na podstawie tego co wydarzy się oraz tego co już było. Jeden lub dwa wyścigi nie będą decydujące. Nie czuję presji. Nie jeździłem w symulatorze zespołu od dwóch lat, a mój fotel w samochodzie pochodzi sprzed trzech sezonów. Mam wiele informacji do przyswojenia i walka z Valtterim nie będzie łatwa.