Hamilton: To był bardzo wymagający, ale i produktywny dzień

41-latek pochwalił swój zespół po pierwszym dla Ferrari dniu testów w Barcelonie.
28.01.2612:17
Maciej Wróbel
50wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton podsumował bardzo wymagający pierwszy dla Ferrari dzień przedsezonowych testów na torze w Barcelonie.

Siedmiokrotny mistrz świata pojawił się we wtorek po raz pierwszy podczas zamkniętych testów na torze, mając okazję po raz pierwszy sprawdzić model SF-26 na dłuższym dystansie. Hamilton przejął samochód od zespołowego partnera, Charlesa Leclerca, po południu, gdy tor był mokry. W pewnym momencie wypadł w żwir, lecz obyło się bez poważniejszych uszkodzeń.

Pomimo tego incydentu Hamilton przejechał 57 okrążeń, dokładając je do 66 kółek wykonanych przez Leclerca w porannej sesji. Za nami bardzo wymagający dzień, głównie dlatego, że około 10:30 zaczęło padać, więc Charles miał jeszcze chwilę jazdy po suchym torze, ale później przez całe popołudnie było mokro i trzeba było zrozumieć, jak sprawić, by opony zaczęły działać - powiedział siedmiokrotny mistrz świata.

Były to jednak bardzo produktywne zajęcia. Myślę, że przejechaliśmy około 120 okrążeń. Biorąc pod uwagę mokre warunki oraz czerwoną flagę, to naprawdę solidny wynik.

Jestem naprawdę dumny z wszystkich w fabryce za to, że doprowadzili samochód do tego etapu, a dziś zebraliśmy mnóstwo informacji o bolidzie. Zdecydowanie musimy utrzymać to tempo. Pracy do wykonania jest jeszcze bardzo, bardzo dużo, ale to był dobry pierwszy dzień.

Przy tak ogromnej zmianie przepisów mogło być o wiele gorzej, więc przejście całego dnia bez większych problemów - nie było żadnych poważniejszych usterek, tylko detale, nad którymi próbujemy stopniowo pracować. To coś bardzo pozytywnego. Myślę, że to świetny start i, jak mówiłem, potrzebujemy po prostu więcej takich dni.

Brytyjczyk przyznał też, że jak na razie nie miał jeszcze okazji w pełni poczuć nowych regulacji Formuły 1. Mam ten przywilej, że jestem tu już bardzo długo - 19 lat - więc przeszedłem przez wiele różnych generacji samochodów i mnóstwo zmian, ale to największe zmiany, jakich doświadczyłem.

Na razie nie chcę mówić zbyt wiele, bo trudno to ocenić. Jak mówiłem, jeździłem tylko w deszczu. Docisk jest znacznie mniejszy niż w zeszłym roku, ale nie mamy już tego podskakiwania, które występowało wcześniej, albo przynajmniej w 2022 roku, gdy te przepisy weszły w życie. To zdecydowanie plus.

To ogromne wyzwanie dla wszystkich, dla każdego zespołu, i myślę, że to świetne. Stawia wszystkich w trudnej sytuacji. Każdy będzie musiał być czujny i uczyć się w trakcie.

A na szczycie znajdą się ci, którzy będą rozwijać się najszybciej, będą najinteligentniej optymalizować czas, zarządzanie energią i rozwój. Myślę, że daje to każdemu szansę, by znaleźć się na czele, i to jest dobre. My natomiast działamy pełną parą, żeby maksymalnie to wykorzystać.